Podziel się, zapisz!
Facebook MySpace Twitter 
Gościłem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj40
mod_vvisit_counterWczoraj25
mod_vvisit_counterTen tydzień86
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień244
mod_vvisit_counterTen miesiąc841
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc971
mod_vvisit_counterWszystkich2953

Blog wspomagają:


Ten kolektywny blog stworzyłem, abyśmy dzielili się wiedzą
i wątpliwościami dotyczącymi różnych sposobów samodoskonalenia i rozwoju osobistego.To moja wielka pasja...
Liczę, że znajdą się osoby także zainteresowane tym tematem i zechcą się tu włączyć do dyskusji.

Wszystkim interesującym się samorozwojem, a obawiającym się, że staną się ofiarami munipulacji i że ktoś inny będzie się starał przejąc kontrolę nad ich umysłem, bardzo chcę polecić książkę pod tytułem "Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku", o której dowiedziałem się z tej strony.

Sukces

Czy miałeś kiedyś poczucie, że mimo włożenia dużego wysiłku i skupienia, nie jesteś w stanie sprostać wszystkiemu, co MUSISZ zrobić w ciągu każdego dnia?
Ja często tak mam i nawet łapię się na tym, że nie chciałbym mieć tych obowiązków mniej, w końcu muszą być dziś spełnione i basta (!). Moim marzeniem jest raczej dodanie kilku godzin więcej do każdej doby. I nawet nie myślę o tym, by miała dwa razy taką długość – 48 godzin przy zachowaniu 8-godzinnej przerwy na sen (co byłoby szczytem marzeń), ale by tak jej dodać choć ze 2 lub 3 godziny. Wówczas szanse na to, by „wyrobić się” ze wszystkim, byłyby całkiem realne. Można by było pokończyć to, co już „rozgrzebane”, a nawet może znaleźć czas na zrobienie czegoś maleńkiego dla siebie...
No i w końcu udało mi się znaleźć na to sposób!
Nie, nie chodzi wcale o czary, nie chodzi o psychotroniczne ujęcie tematu, które też często poruszam na tym blogu. Nie, po prostu znalazłem pewną książkę, a publikacja ta uświadomiła mi, że nie chodzi o dodanie iluś tam godzin do normalnego dnia pracy, sekret tkwi tylko i wyłącznie w umiejętnym i rozsądnym zarządzaniu tym, który mamy do dyspozycji każdego dnia. Książka napisana przez Iwonę Kubis i wydana przez moje ulubione wydawnictwo Złote Myśli nosi wszystkomówiący tytuł: „Zarządzanie sobą samym w czasie” i trochę bardziej precyzujący ją podtytuł „Krótki, Efektywny, Siódemkowy Kurs dla nie mających czasu”.
Czy mogłem wyobrazić sobie lepszą porcję wiedzy o wyczuciu czasu, o tym jak asertywnie zarządzać swoim czasem, jak sobie poradzić z odwlekaniem, złymi nawykami i innymi złodziejami czasu i wreszcie jak usystematyzować umiejętność lepszego wykorzystania tego, który mamy do dyspozycji przez sprawne wcielanie w życie tzw. matryc zarządzania czasem? Na pewno książka jest z gatunku tych, do których się wraca i to, jak sądzę, nawet niejeden raz. Myślę, że przy każdym kolejnym czytaniu znajdę w niej coś nowego lub coś, co już wiedziałem, ale czego nie stosowałem z powodu zwyczajnego lenistwa.
W kolejnych rozdziałach autorka omawia krok po kroku ten fascynujący temat i przybliża nam takie zagadnienia, jak: prawo wyczucia czasu, jak zastosować zasadę Pareto i czym ona jest, jak zwalczyć złe nawyki, tworzyć punkty kontrolne, ustalać priorytety i jak planować i tworzyć mapy myśli, które zaprowadzą nas skutecznie w kierunku zaplanowanych celów.
Szczerze mówiąc, nie jestem fachowcem w dziedzinie zarządzania czasem i właściwej jego organizacji, dzięki tej książce dopiero zacząłem zgłębiać arkana tej wiedzy i chcę tu tylko podzielić się tym odkryciem. Oto bowiem na naszym rynku księgarskim pojawiła się ciekawa i dobrze napisana książka, która „łopatologicznie” porusza omawiany temat i szczerze wierzę, że po konsekwentnym stosowaniu zawartych w niej zasad, uda mi się wreszcie zaoszczędzić wspomniane na początku tego artykułu 2 lub 3 godziny w ciągu każdej doby.
Muszę tu jeszcze dodać, że jeśli nie masz czasu lub możliwości czytania kolejnej książki, a bardzo chciałbyś zapoznać się z jej treścią i masz choćby trochę wolnego czasu (np. w samochodzie, autobusie lub podczas spaceru), to polecam ją również w wersji audiobooka, który możesz wgrać do swojego mp3, np. w telefonie i mieć zawsze przy sobie, licząc na kilka chwil bezczynności.

Marek Grabowski

 
Sukces

Gdy na świecie zimno i ciemno, gdy wkoło otacza nas zimna i mokra aura (choć i tak w tym roku jest wyjątkowo łagodna jak na środek zimy), coraz więcej jest czasu na przeróżne myśli, także na myśli kogoś, kto mimo iż pracuje, to jednak stale balansuje na granicy ubóstwa i bardzo niskich przychodów.

Czy i Wy też macie ten sam problem co ja?

I właśnie dlatego, że tak bardzo dotyka nas w negatywnym sensie problem niedoboru finansów, chcę się z Wami podzielić pewnym sposobem na gruntowną zmianę tej złej sytuacji i uzyskanie radykalnego wpływu na wiele istotnych składników naszego codziennego życia.

Opiszę Wam, co odkryłem, by swobodnie móc używać swojego twórczego umysłu w rozwiązywaniu codziennych problemów, podejmowaniu właściwych decyzji i znajdowaniu sposobów na osiągnięcie swoich celów.

Brzmi obiecująco, prawda?

Ale zanim przejdę do dokładnego opisu tej metody, muszę się podzielić się z Wami garścią wiadomości na temat sposobów funkcjonowania ludzkiej psychiki, będzie to niezbędne do zrozumienia całości tego, o czym tu mówię…

Otóż cały nasz umysł jest podzielony na dwie części:
Świadomą, która odbiera wrażenia za pomocą zmysłów wzroku, słuchu, dotyku, smaku i węchu i jest bardzo skuteczna w podejmowaniu tysięcy codziennych decyzji. Kiedy chcemy świadomie wykonać jakąś czynność, to właśnie ta część umysłu wysyła sygnały do naszego ciała i zarządza nim. Ta świadoma część zasypia także, gdy zapadamy w normalny sen.

Zupełnie inaczej jest z drugą sferą umysłu, nazywaną sferą nieświadomą. Ona nie śpi nigdy. To jest właśnie nasza Twórcza Podświadomość. Podświadomość dosłownie utrzymuje nas przy życiu, bo to ona odpowiada za nieświadome funkcje ciała, takie jak bicie serca i oddychanie. A najważniejsze jest to, że właśnie ta Twórcza Podświadomość steruje także naszą osobowością, charakterem, naszymi popędami oraz najgłębszymi i najbardziej skrytymi pragnieniami!

Cała trudność polega na tym, by w jakiś sposób umieć sterować tą Podświadomością i wykorzystać ją do osiągania naszych celów…
Nie będę ukrywał, że tych wszystkich wiadomości o sposobach wpływania na swoją podświadomą część umysłu dowiedziałem się z książki pod tytułem „Bogać się, kiedy śpisz„, którą napisał Ben Sweetland, a wydało Wydawnictwo Złote Myśli w 2011 roku. Tytuł, choć brzmi bardzo przewrotnie, to jednak świetnie oddaje istotę sprawy i wstępnie informuje nas, w jakim kierunku musimy podążać, by lepiej osiągać wymarzone cele.
Sweetland mówi wyraźnie i wprost, że PSYCHIKA TO CZŁOWIEK, że JESTEŚ TYM, KIM MYŚLISZ, ŻE JESTEŚ!, oraz że MYŚLI SĄ OBRAZAMI, OBRAZY SĄ WZORCAMI. To tylko tytuły trzech z 24 rozdziałów tej książki. Znajdziemy tam też kilka z opisami konkretnych ćwiczeń, które powinniśmy wykonywać, bo móc osiągnąć zaplanowane cele, jak mamy wykorzystać swój Twórczy Umysł do intelektualnej stymulacji i jak rozwijać w sobie zdolność koncentracji.

Książka Sweetlanda jest bezcenna, gdyż przedstawia bardzo interesujące podejście do możliwości oddziaływania na nasze życie poprzez wpływ na podświadomość, pokazuje, jak używać własnej podświadomości, gdy śpicie, aby osiągnąć to, czego chce się od życia. Po przeczytaniu tej pozycji na własne życzenie będziecie mogli używać swojego twórczego umysłu do rozwiązywania codziennych problemów, podejmowania właściwych decyzji i znajdowania sposobów na osiągnięcie swoich celów, także na osiągnięcie niezależności finansowej, o której wspomniałem już na wstępie.

Ze wszystkimi wspomnianymi informacjami i bardzo wielu innymi głębszymi wiadomościami i praktycznymi wskazówkami osiągania swych celów możecie się zapoznać podczas lektury tej znakomitej książki.

Marek Grabowski

 
Sukces

Właśnie teraz czytam kolejną dobrą książkę, którą postanowiłem dziś tu opisać. Pozycja pt. "Motywacja bez granic" została wydana przez moje ulubione Wydawnictwo Złote Myśli w 2007 roku i jest napisana przez Nikodema Marszałka, który jest specjalistą w dziedzinie motywacji. Zajmuje się tą dziedziną wiedzy od ponad 6 lat. Propaguje kursy związane z rozwojem osobistym dla firm sprzedaży bezpośredniej oraz towarzystw ubezpieczeniowych. Zajmuje się także motywacją sportowców oraz studentów.
Zacznę może od przytoczenia paru zdań z motta tej książki, sądzę bowiem, że już po ich przeczytaniu zrozumiecie od razu czemu chcę ją zaprezentować właśnie na blogu o rozwoju osobistym. Motto jest cytatem z Williama Jamesa: "Czasami każdy z nas czuje, że drzemiącego w nim potencjału nie rozpalą iskry danego dnia. W porównaniu z tym, jacy powinnyśmy być, jesteśmy rozbudzeni zaledwie w połowie. Nasze paleniska są zawilgocone. Wykorzystujemy niewielką część potencjalnych zasobów umysłowych i fizycznych. Mówiąc ogólnie, człowiek żyje poniżej swoich możliwości, posiada różne rodzaje mocy, której z przyzwyczajenia nie wykorzystuje".
Sądzę, że po tych kilkunastu słowach staje się oczywiste, że opisywana pozycja stara się  wzbudzić w każdym z nas ów uśpiony potencjał motywacji do działań i sprowokować do niepohamowanej aktywności dla dobra nas samych, dla osiągania zamierzonych celów i działań na wielu płaszczyznach.
W kolejnych rozdziałach autor opisał nam zagadnienia związane z teorią i praktyką automotywacji, wykorzystanie w tym celu naszych zmysłów, wizualizacji, marzeń i wizji oraz najnowocześniejszych form psychologicznych, w tym psycholingwistyki. Jest to świetny wykład objaśniający, na czym polega skuteczna motywacja i w jaki sposób dzięki niej możesz zrealizować swoje marzenia, cele. Autor przekona Cię, jak i mnie przekonał, że by to zrobić, nie musimy mieć nic dane "z nieba", wystarczy, że dzięki motywacji uruchomimy drzemiący w nas potencjał i zaczniemy działać na serio...
Sądzę, że dobrym sposobem zarekomendowania tej książki, może być przytoczenie opinii jednej z czytelniczek, zainspirowanych lekturą do podjęcia konkretnych działań:
„Pan Nikodem Marszałek opisał swoje przemyślenia i doświadczenia tak prosto i przystępnie, że nawet ktoś, kto nieufnie podchodzi do takich tematów, gdyby tylko dał sobie szansę i sięgnął po tę książkę, na pewno byłby innym człowiekiem. Ja sama uważam, że jestem całkiem dobra, jeśli chodzi o teorię (może z racji tych wszystkich przeczytanych książek), ale trudno jest mi to przełożyć do normalnego codziennego życia. Pracuję jednak nad sobą i mimo wielu dni "straconych", kiedy nic mi się nie chce i poddaję się takiemu bezsensownemu "nicnierobieniu" coraz częściej udaje mi się mobilizować i realizować cele, jakie zaczęłam przed sobą stawiać. Książka wg mnie zasługuje na najwyższą możliwą ocenę. Pozdrowienia dla autora". Marzena Kwiatkowska

Marek Grabowski

 
Dobre książki

okladka duchowa rewolucja 
Duchowa rEwolucja  

okładka psychologia i 46 zasad zdrowego rozsadku
Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku

okładka bóg einsteina
Bóg Einsteina

I inne książki wymienione na zakładce "Polecane lektury"!

Szukaj
Zamów Newsletter

Chcesz otrzymywać newsletter z nowościami z tej strony? Podaj swoje dane kontaktowe!


Twoje imię?:

Prawidłowy adres e-mail:

Pomagają także: