Ten kolektywny blog stworzyłem, abyśmy dzielili się wiedzą
i wątpliwościami dotyczącymi różnych sposobów samodoskonalenia i rozwoju osobistego.To moja wielka pasja...
Liczę, że znajdą się osoby także zainteresowane tym tematem i zechcą się tu włączyć do dyskusji.
Wszystkim interesującym się samorozwojem, a obawiającym się, że staną się ofiarami munipulacji i że ktoś inny będzie się starał przejąc kontrolę nad ich umysłem, bardzo chcę polecić książkę pod tytułem "Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku", o której dowiedziałem się z tej strony.
Załóżmy na wstępie, że będziemy tu rozumieć szczęście jako efekt własnych poczynań w kierunku osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie, bez skupiania się na poczuciu szczęścia wynikającym z relacji z drugą osobą czy interakcji rodzinnych. Obliczono statystycznie, że tylko 5 procent ludzkości osiąga prawdziwy sukces i od razu powinno w naszych umysłach zrodzić się pytanie, co powoduje, że można nas raczej zaliczyć do pozostałych 95procent? Każdy może i nawet chyba powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, w jaki sposób przeżywa własne życie. Czy angażując stale wszystkie swoje możliwości psychofizyczne, należy każdy kolejny dzień wykorzystywać maksymalnie do realizacji swoich zamiarów i osiągania celów? Czy ciesząc się każdą chwilą, należy z entuzjazmem podejmować się wszelkich, nawet trudnych i skomplikowanych zadań? Czy wręcz przeciwnie, przyjmując wszystko biernie i w tej postaci, w jakiej istnieje, bez podejmowania żadnej aktywności zmierzającej do realizacji marzeń, być przeciętnym i w końcu popaść w rutynę codzienności i bylejakości? To co za chwilę tu napiszę, może zniechęcić do działań lub odwrotnie - wywołać „wzięcie się w garść” i motywację do brania życia w swoje ręce... Nikt nie wymyślił złotego środka na osiągnięcie tego, co się chce i odniesienie sukcesu, cokolwiek on znaczy dla każdego z nas, i każdy może pojmować za tenże sukces zupełnie różne wartości. Innymi słowy dla każdego z nas sukces może oznaczać zupełnie coś innego! Niemniej jednak przytoczę tutaj jedną, uniwersalną, jak sądzę, radę. Chcę jednak od razu zrobić pewne zastrzeżenie, że opisywana metoda nie jest jedynie „pozytywnym myśleniem”, które ma tyle samo zwolenników, co przeciwników, lecz jest w dużym stopniu pokrewna z założeniami np. Huny, o której także piszę tym blogu w dziale „Psychotronika”. Do skorzystania z tej rady nie potrzeba będzie ani pieniędzy na inwestycję, ani udziału w żadnych szkoleniach, ani szlifowania umiejętności w czasie długich godzin żmudnych ćwiczeń. Jedyne, co chcę tu zaproponować, to zmiana swoich nawyków myślowych i podejścia do siebie samego. Pewna mądrość, którą sam znalazłem w kilku publikacjach na temat rozwoju i osiągania sukcesu i której trudno jest zaprzeczyć, zawiera się tylko w jednym zdaniu. Radzę przeczytać uważnie i głęboko się nad nim zastanowić! „Jesteś tym, kim myślisz, że jesteś”. To twoje myśli i nawyki determinują Twoje wszelkie postępowanie i stajesz się tym samym swoistą „samosprawdzalną przepowiednią”. Działasz według własnych utartych schematów postępowania, towarzyszy Ci permanentny strach przed jakąkolwiek zmianą i podjęciem dowolnych nieznanych wyzwań. Wskutek tego tkwisz w dotychczasowym schemacie myślowym, a Twe życie nie ma szans na pozytywną zmianę. Proste, czyż nie? Najważniejsze jest zatem to, w jaki sposób myślisz i jakie masz nastawienie do życia. Dowolny sukces trzeba najpierw wymyślić, zwizualizować, niejako przeżyć go niemal realnie w wyobraźni i dopiero później należy podjąć działania w celu jego urzeczywistnienia. Właśnie taka kolejność postępowania może stać się źródłem wymarzonego sukcesu i właśnie tym, wydawałoby się, drobnym szczegółem różni się to od zwyczajnego i szczególnie modnego w dzisiejszych czasach „pozytywnego myślenia”. Najpierw trzeba sobie ten przyszły sukces dokładnie wyobrazić z wszelkimi możliwymi szczegółami jego konsekwencji i dopiero, skupiając się na tym całościowym wyobrażeniu, zacząć go urzeczywistniać. Metoda, którą opisałem, bardzo mnie przekonuje, jest zgodna z tym pierwszym podejściem do życia i samego siebie. Jest absolutnym przeciwieństwem bierności i przyjmowania swego życia takim, jakie jest, choć, jak wspomniałem, nie wymaga męczącej aktywności ani wysiłku, tylko myślenia i wyobraźni! Marek Grabowski Dodaj komentarz
|














