Podziel się, zapisz!
Facebook MySpace Twitter 
Gościłem:
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj40
mod_vvisit_counterWczoraj25
mod_vvisit_counterTen tydzień86
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień244
mod_vvisit_counterTen miesiąc841
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc971
mod_vvisit_counterWszystkich2953

Blog wspomagają:


Ten kolektywny blog stworzyłem, abyśmy dzielili się wiedzą
i wątpliwościami dotyczącymi różnych sposobów samodoskonalenia i rozwoju osobistego.To moja wielka pasja...
Liczę, że znajdą się osoby także zainteresowane tym tematem i zechcą się tu włączyć do dyskusji.

Wszystkim interesującym się samorozwojem, a obawiającym się, że staną się ofiarami munipulacji i że ktoś inny będzie się starał przejąc kontrolę nad ich umysłem, bardzo chcę polecić książkę pod tytułem "Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku", o której dowiedziałem się z tej strony.

Daleki Wchód

Dziś chcę pozostać chwilę w kręgu kultury dalekowschodniej i zająć się tematem wykorzystania zasad Feng Shui, by wzmóc, poprawić energię związków kobiety i mężczyzny i kontaktów międzyludzkich w ogóle.

Możemy naukę Feng Shui rozumieć jako sztukę kształtowania przestrzeni i aranżacji wnętrz. Pochodzi ze starożytnych Chin i obecnie uważa się je za dziedzinę pośrednią pomiędzy nauką a sztuką, nazywane jest też często psychologią przestrzeni.

Nawet osób wychowanych w kulturze Zachodu też nie trzeba przekonywać, że ukształtowanie naszej najbliższej przestrzeni ma na nas ogromny wpływ i kształtując tę przestrzeń, nawet poprzez zmianę pozornie niewiele znaczących szczegółów, jak meble, przedmioty użytkowe, widok z okna, kolor ścian, możemy zmienić stan psychiczny człowieka, a co za tym idzie, na przykład klimat w domu, atmosferę w pracy, a nawet jakość związków partnerskich.

Wydaje się to bardzo proste, albowiem dotyczy prostych składników naszej codzienności i zdawać by się mogło, że nic prostszego niż te drobne elementy zacząć zmieniać. Wszystko to jest prawda i tylko jedyną sprawą, której w tym momencie koniecznie potrzebujemy, jest szczegółowa instrukcja i wskazówki fachowca, jak, czym i w jaki sposób tego dokonać.

I właśnie w tym momencie mam dla wszystkich zainteresowanych dobrą wiadomość. Pewna  polska specjalistka w tej dziedzinie napisała i wydała właśnie książkę pod tytułem "Feng Shui partnerstwa”. Iwona Kubis, która jest właśnie autorką tej publikacji, pisze o sobie, że tą starochińską sztuką aranżacji przestrzeni wokół nas zainteresowała się już dawno temu. Zgłębia tajniki tej nauki od ponad dziesięciu lat, a wciąż uważa, że jest dopiero na początku, ponieważ nauka psychologii kształtowania przestrzeni trwa bardzo długo, a często nawet przez całe życie. Swoją bazową wiedzę na temat Feng Shui nabyła przede wszystkim u dwóch świetnych znawców tej dziedziny: Jana Ciska oraz Williama Speara.

W kolejnych rozdziałach książki znajdziemy informacje o tym, jak wygląda starochiński podział stref odpowiedzialnych za związki, wpływ różnych elementów (np. wody, ziemi, drzewa, metalu) na występowanie przeróżnych zjawisk w życiu (np. kariery, małżeństwa, pomocnych ludzi, podróży, wpływów zewnętrznych), jak i czego należy unikać, czyli jak omijać pułapki energetyczne w aranżacji wnętrz. Na koniec przeczytamy o związku Feng Shui z miłością i dowiemy się, jak za pomocą energii przez nie uwolnionych rozpoczynać i kończyć dowolne związki.

Autorka zamieszcza też w publikacji krótką "ściągawkę" z Feng Shui, listę najbardziej znanych chińskich znaków wraz z ich symboliką i opis kolorów, które także niosą zmiany w otaczającej nas energii.
Podsumowując, można w skrócie powiedzieć, że:

  • Feng Shui pomoże uporządkować przestrzeń, która nas otacza i zweryfikować wszelkie związki,
  • Pomoże oddzielić ważne pamiątki z przeszłości od sentymentalnych i niepotrzebnych staroci i gratów,
  • Pomoże świadomie wybrać pomiędzy tym, czego się nie chce, a czego prawdziwie się pragnie,
  • Wskaże i pomoże skorzystać ze ścieżek, którymi można podążać wprost do wielkich życiowych wartości, którymi są bez wątpienia zdrowie, sukces, zadowolenie i spełniona miłość.

Wypada mi jeszcze dodać, że opisywana publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Złote Myśli, że wydano ją w 2007 r. i że dostępna jest w dwóch formach, jako PDF do czytania na komputerze lub czytniku e-booków i jako tradycyjna książka drukowana.

Autorka na kartach tej książki udowadnia nam, że tak niewiele potrzeba, by zacząć znaczące zmiany w życiu, aby zaś zobaczyć diametralną różnicę, która się pojawi dzięki Feng Shui, tak naprawdę potrzebne są: decyzja, dobre chęci i trochę czasu na przeprowadzenie subtelnych zmian. I to wszystko. Niewiele wysiłku i mały koszt, a zmiany w całym życiu mogą być naprawdę bardzo istotne. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić...

Marek Grabowski

 
Daleki Wchód

Joga jest ortodoksyjnym system filozoficzno-religijnym i zbiorem dyscyplin duchowych powstałym w Indiach przed wieloma tysiącleciami.

Podstawowymi założeniami tego systemu jest istnienie reinkarnacji i prawo karmy, z których wyzwolenie następuje po zaawansowanym treningu ciała, przestrzeganiu zasad etycznych, skupieniu, medytacji i ascezie . Z tych założeń wynika cały zbiór zaleceń etycznych i przeróżnych technik, prowadzących do samodoskonalenia. Praktyka jogi wraz z medytacją i ascezą przyczyniają się do rozwoju duchowego, fizycznego, moralnego i umysłowego.

Ten wielopłaszczyznowy rozwój człowieka prowadzi do jego otwarcia się na prawdę i zmienia sposób jego istnienia na doskonalszy i wyższy od dotychczasowego, przeciętnego poziomu egzystencji ludzkiej.

Początek jogi ginie w tak bardzo odległej przeszłości, iż niektórzy jogini twierdzą, że przekazali ją ludziom sami bogowie, w czasach gdy przebywali na Ziemi. Przez całe wieki i tysiąclecia joga była praktykowana przez mistrzów i przekazywana uczniom w cichych, odległych miejscach i zamkniętych aszramach. Była swego rodzaju wiedzą tajemną, pilnie strzeżoną przed niewtajemniczonymi, to jednak była zawsze dostępna dla ludzi szczerze zainteresowanych samorozwojem i szukających dróg do samodoskonalenia.

Jedną z przyczyn tej otaczającej jogę tajemniczości są niebezpieczeństwa, które mogą pojawić się podczas jej nieumiejętnego uprawiania. Stosowanie niektórych jej technik powoduje bowiem podniesienie energii w ciele w takim stopniu, że aż może to wyzwalać pewne, czasem wręcz groźne, siły duchowe mogące stanowić zagrożenie dla osoby do tego nieprzygotowanej, źle prowadzonej lub nieprowadzonej wcale. Aby być przygotowanym na taki przepływ wzmożonych sił duchowych, trzeba przedtem przebudować całą swoją psychikę oraz wzmocnić organizm. Inaczej te niekontrolowane siły mogą się stać niebezpieczne dla zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

Joga obejmuje sprawy o kluczowym znaczeniu dla ludzkiego zdrowia cielesnego, jego sprawności umysłowej, równowagi emocjonalnej i życia duchowego. W jej uprawianie można, a nawet trzeba, angażować się powoli i stopniowo, podążać konsekwentnie wybraną ścieżką, w tempie zgodnym z naszymi możliwościami i z  wewnętrznym rytmem, koniecznie bez pośpiechu i niecierpliwości. Początkujący uczeń jogi, jeżeli nawet nie osiągnie w krótkim czasie wyższego stanu świadomości, to z pewnością zyska jaśniejszy umysł, bardziej przyjazny i zdystansowany stosunek do ludzi, lepsze zdrowie psychofizyczne i większą skuteczność w pracy. A przy tym stopniowo zacznie się przed nim otwierać droga do uniwersalnej prawdy.

Istnieje wiele ścieżek podążania za nauką jogi, a każda z nich prowadzi do tego samego celu, którym jest zespolenie świadomości indywidualnej ze świadomością kosmiczną. Każda z nich jest dostosowana do potrzeb i możliwości różnych typów psychicznych i innych, różnych faz ich rozwoju. Oto one:

Karma joga — prowadzi do do doskonałości przez bezinteresowne służenie, nazywana jest jogą sprawiedliwego czynu.

Radża joga — to joga świadomości, do zjednoczenia prowadzi w niej medytacja.

Dżnianajoga — na tej drodze osiąga się zjednoczenie poprzez poznanie i wiedzę.

Mantra joga — tu kluczowe znaczenie mają słowo i dźwięk.

Hathajoga — jest jogą ćwiczeń fizycznych i fizycznego opanowania organizmu. We współczesnym świecie, zwłaszcza zachodnim, to właśnie ta ścieżka jogi jest najbardziej znana, praktykowana przez wielu uczniów i powszechnie utożsamiana, co jest przecież wielkim błędem, z nauką jogi w ogóle. A często rozumiana jest jako egzotyczny system gimnastyczny, coś w rodzaju modnego fitnessu. Podkreślam zatem raz jeszcze, że jest to tylko jedna z wielu istniejących ścieżek jogi, mająca przede wszystkim wymiar duchowy.

Bhakti joga — tu uzyskuje się zjednoczenie dzięki miłości lub żarliwości religijnej.

Lingam-Joni joga — to joga we dwoje, zwana jest także „jogą seksualną”.

Laja joga — technika dochodzenia do zjednoczenia przez obudzenie czakramów.

Wybór odpowiedniej dla siebie ścieżki jest sprawą indywidualną i zależy od skłonności i zainteresowań, powinien być decyzją zgodną z wewnętrznym przekonaniem.

Do nauki jogi należy również cały system technik duchowych, dzięki którym można doświadczać podstawowej wiedzy wewnętrznej i przyspieszać proces własnego rozwoju.

Żadne nowe doświadczenie ani wiedza nie zostaną przez ucznia uznane za prawdę, dopóki świadomość ucznia po wielu ćwiczeniach nie rozpozna ich jako prawdy. Naukę jogi traktuje się jako proces przypominania o tym, co kosmiczny umysł, znajdujący się w uczniu, już i tak doskonale wie, tylko o czym jego ziemska świadomość zapomniała. Jest to proces budzenia jego własnej wewnętrznej wiedzy.

Całą pracę fizyczną i duchową, wiodącą do tego pożądanego stanu, trzeba wykonać samodzielnie, nauczyciel jest tu jedynie drogowskazem, jak i gdzie tę uniwersalną prawdę w sobie odnaleźć.

Anegdota związana z jogą mówi, że pewnemu uczniowi, który zbyt gwałtownie domagał się od swego nauczyciela szczegółowych wskazówek, jak szybko osiągnąć doskonałość, jego guru powiedział krótko: „Myśl i kochaj!"...

Marek Grabowski

 
Daleki Wchód

Karate jest starojapońską sztuką rozwoju, którego głównymi składnikami są rozwój ducha i umysłu oraz rozwój ciała fizycznego przejawiający się przede wszystkim w opanowaniu skomplikowanej sztuki walki.
W japońskiej świątyni Enkaku-ji, w której znajduje się obelisk poświęcony pamięci jednego z twórców współczesnego karate - Gichino Funakoshi, widnieje napis. "Karate ni sente nashi" - "Karate nigdy nie było sztuką agresji". Inaczej można to odczytać tak: „Karate nigdy nie atakuje pierwsze”. A zatem to zdanie świetnie oddaje najgłębszy sens tej sztuki walki.

Dlatego właśnie opis tej starożytnej sztuki rozwoju ciała i ducha zacznę od najistotniejszego elementu, którym jest:

Zwyciężanie siebie samego

Dla większości nas karate jest po prostu zwykłym okładaniem przeciwnika rękami i nogami, a nawet są tacy, którzy chcą, by zabronić uprawiania tej sztuki walki. Nic nie poradzą wyjaśnienia, że sztuka ta nie jest agresją wymierzoną przeciwko drugiemu człowiekowi, jedynie bardzo skuteczną formą samoobrony i że opiera się na podstawach filozoficznych i duchowych i jest przede wszystkim szkołą charakteru... Zazwyczaj ludzie sądzą, że boks i kick-boxing można jak najbardziej trenować, bo pojedynki w tych dyscyplinach to normalna męska, twarda walka, ale karate to wyłącznie mordobicie i dlatego właśnie powinno być zakazane. Nic bardziej błędnego!!!

To nieporozumienie wynika z tego, że przedstawiciele mediów, zamiast mówić i pisać prawdę o tej sztuce, sięgać do jej korzeni i idei, szukają w niej najczęściej taniej sensacji dla tłumu lub po prostu ignorują ją i nie mówią nic. Dlatego właśnie przeciętną wiedzę na ten temat kształtuje głównie kino komercyjne skupiające się i eksponujące brutalność, śmierć lub ciężkie okaleczenie przeciwnika.

Takie wypaczone i zafałszowane myślenie o dalekowschodnich sztukach walki wynika głównie stąd, że tenże Wschód dla nas, ludzi Zachodu, zawsze pozostawał zagadką. Stało się tak nie tylko z powodu różnic religijnych, filozoficznych i kulturowych całego tamtego regionu geograficznego, ale także z powodu zupełnie innej mentalności, siły ducha i mistycyzmu jego mieszkańców. Orient zawsze budził w nas podziw połączony z niepokojem, który głównie wynika z braku wiedzy o nim. Dlatego też takie przedstawianie dalekowschodniej sztuki walki jako bezrozumnej brutalnej agresji, u osób znających koncepcje taoizmu, pojęcia ki czy tan tien musiało wzbudzić sprzeciw.

Jeden z mistrzów dalekowschodnich sztuk walki Yee Ching Wong, powiedział niegdyś: "Aby opanować sztukę walki, trzeba zrozumieć jej filozofię. Ciało bez ducha jest bezużyteczne". Zaś twórca jednego ze stylów karate, nazwanego kyokushinkai (jap. stowarzyszenie poszukiwaczy najwyższej prawdy), Masutatsu Oyama, przez półtora roku przebywał samotnie w pustelni w górach, by doskonalić swój umysł i ciało, a przez to opracować podstawy filozoficzne stylu karate, który stworzył.
Jak napisał, w tamtym czasie poczucie pełnej izolacji od reszty świata było najgorszą rzeczą, której doznawał, ale świadomie chciał poddawać się temu uczuciu. Nawet co pewien czas golił sobie brwi, ponieważ wtedy czuł, że tak dziwnie wyglądając, nie może pokazać się innym na oczy. Może wydawać się to bardzo dziwne, ale dzięki nieustannej pracy nad sobą, Masutatsu Oyama po wyjściu z pustelni stał się niezwyciężony, a próbowało go pokonać wielu naprawdę dobrych zawodników z różnych krajów. Oyama walczył nawet ze zwierzętami i wówczas powalił np. 53 byki. Gdy pojechał do USA, gazeta "New York Times" nazwała go "Boską Ręką".
Na pewno takie umiejętności Oyamy w ludziach kultury Zachodu musiały budzić zdumienie i rodzić pytanie: "Po co to wszystko?". Wówczas mistrz miał gotową prostą odpowiedź: "Aby przekroczyć nieuświadomione granice ludzkich możliwości, wydobyć ukryty w nas potencjał siły ducha i zwyciężyć siebie samego".

Ze względu na ten pierwiastek filozoficzno-duchowy leżący u podstaw sztuki karate, dobrym karateką można stać się nie wcześniej niż dopiero po pięciu czy nawet dziesięciu latach intensywnego treningu. Dlatego też mistrzów tej sztuki walki jest stosunkowo niewielu w porównaniu z innymi dyscyplinami sportu. Może dlatego też karate wydaje się takie tajemnicze i owiane tyloma legendami, które też czasem graniczą z naiwną ludzką głupotą, wszak bardzo szkodzącą tej jakże fascynującej sztuce samorozwoju ciała i umysłu.

Opracował Marek Grabowski na podstawie badań dr STANISŁAWA STERKOWICZA - pracownika naukowego krakowskiej AWF.

 
Dobre książki

okladka duchowa rewolucja 
Duchowa rEwolucja  

okładka psychologia i 46 zasad zdrowego rozsadku
Psychologia i 46 zasad zdrowego rozsądku

okładka bóg einsteina
Bóg Einsteina

I inne książki wymienione na zakładce "Polecane lektury"!

Szukaj
Zamów Newsletter

Chcesz otrzymywać newsletter z nowościami z tej strony? Podaj swoje dane kontaktowe!


Twoje imię?:

Prawidłowy adres e-mail:

Pomagają także: